mój chłopcze

Nie palę, nie piję…dorośleję, mądrzeję, zmieniam się…będę mamą. Będę mieć dziecko. Już nie długo. Nie mam oczekiwań, nie wzbudzam nadziei. Chcę żebys był szczęśliwy, żebyś miał fajne dzieciństwo, fajnych rodziców.

Będę wymagać, nagradzać i karać. Chłopaku.

Będę piekła szarlotki, pączki, gotowała pomidorówę.

Czytać Ci będę wiersze, opwiadać historie, pokaże Ci trawe, niebo i słońce. Będziemy dotykać deszczu, wąchać kwiaty, jeść śnieg i łapać koty, motyle, muchy. 

Będę wycierać Ci łzy, zmieniac pieluchy, kąpać i przytulać. Pokażę Ci, gdzie mieszkają krasnoludki co tam robią i dlaczego. Znajdziemy norę lisa, poszukamy grzybków, nazbieramy jagód .Poznamy smak morza, grudkowatość piasku a tata zrobi Ci kokpit kosmiczny z kapsli. Będziesz przy mnie upadał i wstawał. Śmiał się i płakał.

Będziesz moim chłopcem, urwisem, buntownikiem, chłopakiem, facetem, mężczyzną. Moim dzieckiem.

I życzę nam szczęśliwego roku. Szczęśliwych lat.

Leave a Reply