Na rozstaju dróg

Stoisz tu. Teraz. Sama…trzymana za rękę, otoczona parasolem, okryta płaszczem. 
Decyzje podjęte chociaż zawsze można je zmienić. Masz 23 lata.Jesteś na początku tego “cholernego życia”. Sama. Z własnymi myślami, marzeniami, lekcjami i doświadczeniami. Myślisz że dobrze siebie znasz. Podobno tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono. Podobno. Decydujesz kim chcesz być, gdzie mieszkać, z kim i jak chcesz żyć.  Zdecydowałaś. Ustaliłaś. Przeczytałaś kilka książek ” jak być szczęśliwym” i pewnie żadnej “czy jest prawdziwa miłość?”. A może wcale nie chcesz wiedzieć czym ona tak naprawdę jest. Może wolisz napisać własną definicje?
Zawsze mi się śpieszyło. Chcę mieć wszystko teraz.Za chwile. Do teraz tak mam tylko życie nauczyło mnie panować nad tym. Jest trudno. Nienawidzę czekać. Czekanie i niewiedza są najgorszym uczuciem. 
Chciałabym puścić lejce kontroli. Ofiarować wszystko opatrzności. Odpuścić. 
Nie umiem. A powinnam.
Jestem ostatecznie skoncentrowana na moich studiach i pracy i szczerze mówiąc są tylko studia i praca, studia i praca, praca i studia. 
Muszę wam powiedzieć że w sumie jestem zaskoczona poziomem mojej motywacji do nauki. No, prymuską to ja raczej nie byłam. 😛 
Na prawdę mi się pozmieniało.

                                                                                                                Trudno wolnym naprawdę być.

Leave a Reply